niedziela, 1 lipca 2012



pamiętam tylko, że była wtedy wiosna. wiadomo, maj, te sprawy drzewa całe w 

pąkach,serce pojemne jak przedwojenna wanna i pragnienie by ją wypełnić. uwiodła 

mnie przepaść jednego spojrzenia.


runęłam w nią rozkładając ramiona, spadałam całe lato i bym się roztrzaskała,

gdyby nie spadochron z wyrzutów sumienia.