czwartek, 5 lipca 2012

Lublin jest ostatnio obcy. każdy kolejny krok po starych, brukowanych uliczkach coraz bardziej uświadamia mi, że odkąd Cię spotkałam, coś jest z tym miastem nie tak. wszystko przez to, że jesteś w każdym jego centymetrze kwadratowym, a jednocześnie nie ma Cię i nie będzie nigdy.


spomiędzy nas płynie sygnał wysyłany w kosmos. hej, mów jeśli trzeba znów kolejnych słów, tak łatwo wychodzą Ci z ust
teraz Ty, ja, punkcik na mapie, a to co było - nie było, to się wydaje.